Współczesne niewolnictwo - co to jest?

FAKTY Z PRASY?

  • Maj 2009, Niewolnicza praca Polek we Francji…

We Francji wszczęto śledztwo w sprawie warunków, określanych przez związek zawodowy jako "niewolnicze", w jakich pracowały Polki i Rumunki zatrudnione przy zbiorze truskawek i szparagów na wschodzie kraju. Wśród 60 zatrudnionych kobiet było sześć Polek, które nadzorowały pracę pozostałych pracownic z Rumunii. O "nieludzkich" i "niewolniczych" warunkach pracy w farmie w miejscowości Brumath (Alzacja) poinformowała w piątek największa francuska centrala związkowa CGT, powołując się na żandarmerię. Śledztwo w tej sprawie wszczęły już organy ścigania, a na miejscu sprawę bada francuska inspekcja pracy.

http://fakty.interia.pl/swiat/news/niewolnicza-praca-polek-we-francji,1314981

  • Czerwiec 2008, Niewolnicza praca w Myślenicach

"Policjanci zatrzymali właściciela zakładu krawieckiego z Myślenic, który zmuszał do niewolniczej pracy kobiety z Mongolii. "40-letni mężczyzna prowadzący dochodowy zakład krawiecki dostał zezwolenie od Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego na zatrudnienie u siebie cudzoziemców. Jako pomoce w szwalni, zatrudnił od kwietnia tego roku sześć kobiet w wieku od 22 do 30 lat, które przyjechały do Polski z Mongolii. Nieznającym języka kobietom zabrał paszporty i kazał pracować po 16 godzin na dobę, także w soboty" - powiedział prasie rzecznik małopolskiej policji Dariusz Nowak. Mongołki mieszkały w szóstkę w jednym pokoju. Pracodawca nie pozwalał im wychodzić z pokoju, nawet, kiedy miały wolny czas. Właścicielowi zakładu krawieckiego został przedstawiony zarzut ukrywania dokumentów oraz naruszania praw pracowniczych.

http://cia.bzzz.net/niewolnicza_praca_w_myslenicach

  • Lipiec 2007, Nielegalna praca za granica wciąż kwitnie…

"Autor krótkiego ogłoszenia "Włochy - zbiory, dobrze płatna", przy którym podany był jedynie telefon komórkowy, zaproponował wyjazd już w najbliższy piątek za 800 złotych do Candeli na południu Włoch. Na miejscu zbiór pomidorów od godziny 6 rano do 20 wieczorem z trzygodzinną przerwą: od 5 i pół euro za zebraną skrzynkę. To jest ewidentny oszust. Podinspektor Zbigniew Matwiej - rzecznik komendanta głównego policji zapewnił, że funkcjonariusze zajmują się zgłoszonymi podejrzanymi ofertami. Mamy prawo i obowiązek pytać pośrednika o to czy ma zarejestrowaną firmę,czy posiada ceryfikat od urzędu marszałkowskiego na taką działalność, zażądać danych zagranicznego pracodawcy i sprawdzić informacje np. dzwoniąc do niego. Niestety we Włoszech wciąż kwitnie praca na czarno, co daje pole do nadużyć nieuczciwym pośrednikom. Niektórzy bez zażenowania przyznają, że proponują pracę na czarno. Jedna z kobiet łumaczyła, że - mimo otwarcia przez Włochów rynku pracy dla nowych członków Unii, w tym Polski - nikomu nie opłaca się załatwiać pozwolenia na prace sezonową. Nie ma tam takich łapanek,chyba że ktoś zakapuje Wszyscy pośrednicy sprawdzeni przez reproterkę oferowali pracę na czarno, działając nielegalnie. W ubiegłym tygodniu 113 Polaków pracujących w niewolniczych warunkach na plantacjach we Włoszech zostało uwolnionych w okolicach Bari i Foggi. Nasi rodacy w Bari i Foggi zwabieni perspektywą wysokich zarobków - trafili do obozów niewolniczej pracy. Byli więzieni, bici, zmuszani do pracy ponad siły, mieszkali w nieludzkich warunkach. Policja szacuje, że ofiarami niewolniczej pracy może być nawet ponad tysiąc Polaków.

http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/nielegalna;praca;za;granica;wciaz;kwitnie,91,0,173915.html